Posty

Rynek smaków.

Obraz
Cześć Misie ! Piszę Wam tego posta, najedzona za wsze czasy, moja oponka zimowa znowu wygląda jak ta z traktora (i to ta duża z tylnej osi), a już było tak pięknie. Chociaż uwierzcie mi, że to jakie ja dzisiaj pyszności wcinałam, to ło panieeeee!  W dzisiejszym wpisie znajdziecie informacje i nasze opinie (moje i Mamy) na temat tego, co jadłyśmy, jak smakowało, gdzie można znaleźć tych cudownych ludzi, którzy serwują takie pyszności i najważniejsze - za ile grubych milionów takie smaczki można wsunąć. Będzie też troszkę zdjęć, także nie na pewno nie będziecie zawiedzeni ! 
Zaczniemy od tego, że popełniłyśmy podstawowy błąd, pojechałyśmy na ten Rynek Smaków (food tracki, wszędzie żarcie, dobre żarcie, omnomnomnomnomnom...) zaraz po obiedzie, który też było łooooo panieeeee, dej pan więcej, jestę jamochłonęęęę ! ! ! Bo nie powiecie \, że po świątecznym obżarstwie pogardzilibyście mielonym, ziemniaczkami i sałatą z czosnkiem. No, ja też nie pogardziłam (pochłonęłam dwa kotlety 😂😂). Dob…

Dla zdrowia.

Miałam dodać posta wczoraj, ale byłam tak zmęczona po pracy w ogrodzie, że jedyne o czym marzyłam to położyć się do łóżka. I zalegnąć tam na zawsze. Dzisiaj to odczuwam jeszcze bardziej, ale czego się nie robi, żeby pomóc Mamie. Około 11 wyszłyśmy do ogrodu (ten kto nie wie - to już informuję, domek w zabudowie szeregowej, trochę ogrodu z przodu i trochę z tyłu, jak będzie cieplej i będzie już uporządkowane to dodam zdjęcia). Najpierw zajęłyśmy się uporządkowaniem kamyczków, tzn usunąć liście, pojedyncze mniejsze śmieci, które naleciały przez zimę, później kawałek trawy przejechałyśmy wertykulatorem (takie duże urządzenie głośniejsze od kosiarki z dużymi nożami obrotowymi). Jak już uprzątnęłyśmy zwertykulowany trawnik i pozamiatałyśmy z przodu bruk, to było przed 13. Oczywiście w międzyczasie najpierw Mamie coś strzeliło przy kręgosłupie, a później mi. No cóż zrobić, jak to te same geny. Po krótkiej przerwie na przekozacki obiad (roladki, kluseczki i czerwona kapusta - przepis, wykona…

Czym są tabletki zła?

Obraz
Mam dla Was przygotowane jak na razie 2 ciężkie tematy, o których wiele ludzi nie rozmawia albo rozmawia a nie ma o tym najmniejszego pojęcia. W naszym cudownym kraju, rządzonym przez jeszcze lepszych ludzi, których nie interesuje dobro społeczeństwa, a jedynie jak dosrać drugiej stronie, kobiety mają szczególnie przerąbane. Dlaczego? O tym opowiem Wam za chwilę.
Jednym z tych ciężkich tematów są tabletki zła, czyli inaczej tabletki antykoncepcyjne. Niech pierwsza rzuci kamieniem ta, która nigdy w życiu nie brała takich tabsów. Wiem oczywiście, że są takich kobiet miliony, bo są przeciwwskazania do przyjmowania takiej farmakologii, albo są te świętojebliwe (przepraszam za wyrażenie, ale inaczej nie potrafię tego nazwać), które uważają, że tabletki zabijają dzieci.
Otóż tabletki hormonalne to nie tylko jedna z metod antykoncepcji. W wielu przypadkach ginekolog przepisuje taką terapię po to, aby np. unormować cykl miesięczny, zmniejszyć ból odczuwany podczas TYCH dni, takie tabletki pom…